Nie tylko Miley Cyrus marzy, aby zostać zaadoptowana przez Angelinę Jolie. Freida Pinto też chciałaby zostać przygarnięta do i tak już licznej rodziny gwiazdy.
Aktorka Slumdog Millionaire poznała Angie na rozdaniu nagród Screen Actors Guild Awards i nie ukrywa, że Jolie zrobiła na niej ogromne wrażenie.
Myślę, że ona jest cudowną osobą, która jest tutaj dla takich ludzi jak ja, dla tych, którzy dopiero rozpoczynają karierę. Pamiętam, kiedy ją po raz pierwszy spotkałam na imprezie Screen Actors Guild Awards. Kiedy się poznałyśmy dała mi pewną cenną radę: Ciesz się tym, bo nigdy nie wiesz, czy to się jeszcze powtórzy. Kocham ją! - mówi Pinto.
Freida dodała, że marzy, aby aktorka ją zaadoptowała.
Angelina jest piękną kobietą. Nie pamiętam, co jeszcze do mnie powiedziała, ale wiem, że chciałam później do niej podejść i powiedzieć: Zaadoptuj mnie!
Gwiazda Slumdoga wyznała też, że była w szoku, kiedy Milioner z ulicy został nagrodzony ośmioma Oscarami. Aktorka mówi, że nigdy przedtem nawet nie śniła o takiej sławie.
To był dla mnie szok! Musiałam się uszczypnąć, bo wciąż nie wierzyłam, że to może być prawda. To było jak sen, który się ziścił. W Slumdogu był pewien przekaz - to jest przeznaczenie. I tak właśnie to odbieram i zamierzam się tym cieszyć - dodała aktorka.
Kontrakty reklamowe i propozycje kolejnych filmów, to dla nieznanej jeszcze nie tak dawno nikomu aktorki, nieprawdopodobny sukces.
Powinna z tego korzystać póki może, bo w Hollywood nic nie trwa wiecznie.